Ludzie są jak wiatr. Jedni lekko przelecą przez życie i nic po nich nie zostaje, drudzy dmą jak wichry, więc zostają po nich serca złamane, jak jakies drzewa po huraganie. A inni wieją jak trzeba. Tyle, żeby wszystko na czas mogło kwitnąć i owocować. I po tych zostaje piękno naszego świata...
- Krystyna Siesicka "Ludzie jak wiatr"

27 maja 2013

Antosia... moje czwarte Szczęście:)

Witajcie drodzy zaglądacze:) Chciałam Wam kogos przedstawić...
13 maja 2013 r. urodziłam córeczkę Antosię. To nasze domowe 4.230 kg szczęścia i radości:))

Antosia jest wyjatkowo spokojnym maluszkiem, wiec pewno niedługo wrócę do handmade (o ile 2,5 letni Ziemowitek pozwoli)
Póki co pozdrawiamy ...

13 kwietnia 2013

Koralikowo dla odmiany...

Nic nie robić? Nie dam rady!!! Nie umiem:)
Muszę mieć ręce zajęte chociaż przez chwile, więc szlifuję sznury koralikowe :) 



Pozdrawiam wiosennie:)

11 kwietnia 2013

Wiosną zapachniało...

Uwielbiam wiosnę.... 
Wszystko wokół  zaczeło budzić się do życia w tempie ekspresowym. 
Wróble w żywopłocie ćwierkają tak głośno, że podejrzewam je o zjedzenie jakichś środków niedozwolonych:) 

A ja...  
Ja rozpoczynam ostatni miesiąc oczekiwania na Antosię...! :)
To będzie cudna wiosna:):):)


Jeszcze przed świętami powstało kolejne, malutkie tym razem,  pudełko na chwile...


27 marca 2013

Wiosny w sercu życzę...


Obiecałam pokazać jajka i oto są. Pierwszy raz robiłam na wydmuszkach gęsich i muszę przyznać, że są warte każdych pieniędzy. Wyjątkowo przyjemnie się je robiło. 
 Oczywiście większośc jajek już rozdałam, dla siebie zostawiłam te biało czarne wykonane techniką print roomu, bo w ubiegłym roku nie zostało mi ani jedno:)

A z okazji nadchodzących Świąt wszystkim zaglądającym do mnie
 życzę spokojnych i jasnych świąt Wielkiej Nocy.
W te Święta odnajdźcie w sobie nowe siły, wiarę w siebie i dobre dni. 
Niech wiosenne słońce (które w końcu śmiem marzyć, że wyjdzie zza śniegowych chmur)  obudzi w Was radość. Zobaczcie, jak – mimo wszystko – piękne jest życie:):):)












17 marca 2013

Sznur koralikowy - pierwsze podejście...

Czasami dobrze, że śnieg nas tak zasypie, że ruszyć się z domu nie można:)  Porządków robić sił nie mam, powinnam jak najwiecej odpoczywać, wiec w pozycji póleżącej uczyłam się nowego... 
Marzyło mi się wiedzieć, jak to ustrojstwo się robi.  A że szydełko i koraliki jakieś miałam zabrałam sie do pracy z ochotą. Nie było łatwo, a że nie mam zwyczaju sie poddawać po kilkakrotnym pruciu udało mi się stworzyć mój pierwszy sznur koralikowy. Nie jest doskonały, ale jak na pierwszy raz cudo:):)


W międzyczasie powstało trochę decoupagowych jajek wielkanocnych,ale te już w następnym poście pokażę.
Ostatnie wykończenia robótek przede mną i zamykam warsztat na dwa miesiace...
 Czas się przygotować na powitanie nowego członka rodziny:) 
Trzeba Antosi przygotować jakiś kącik:):):)

10 marca 2013

Zaklinam wiosnę...

Wiosna tuż tuż, więc to i owo pozaczynane wykończyć mi się zachciało.  
I tak doczekał się finiszu 5 rząd Renulkowej serwety śnieżnej. 
Może teraz wiosna już przyjdzie???   
Ciekawa jestem ile rzędów jeszcze przed nami, bo już w tej chwili jest dosyć duża. Obiecała, że przed latem skończymy:):)
Syn nie pozwolił mi zdjęcia zrobić, zresztą wogóle serwety nie pozwalał robić. 
Powtarzał ciągle: odłóź to mama, baw się ze mną.:) 


                                          Pozdrawiam cieplutko...

8 marca 2013

Pięknie być kobietą...z pasją!

Pięknie, ale wcale nie łatwo być kobietą ... 
Trzeba nam przejść przez życie będąc dziewczynką, kobietą, matką, babcią. Tyle ról, tyle wzorców kobiecości z których trzeba wybierać... 
Nie zawsze łatwo, ale... dobrze być kobietą, a kobietą z pasją to już na pewno!!!

A więc drogie Kobiety... Dzisiaj życzę Wam i sobie samych zjawiskowych dni.... by nie tylko dziś, ale zawsze, w drobnych gestach, uśmiechu, czy też spojrzeniu Mężczyźni doceniali Naszą magię, ciepło kobiecego dotyku i to..., że po prostu Jesteśmy ! 

Dla siebie na Dzień Kobiet takie pudełeczko zrobiłam... 

16 lutego 2013

Szmaragdowa zieleń

Witajcie moi wierni obserwatorzy i podglądacze mojego bloga. Wszystkich bardzo przepraszam za brak aktualnych wpisów i nowych zdjęć. Wybaczcie  - 7 miesiąc ciąży własnie zaczęłam -   brak sił na realizację czegokolwiek, chociaż pomysłów pełna głowa.  Do tego mój rozkoszny 2-latek wymaga teraz tyle uwagi, cierpliwości i poświęcania mu każdej minuty...  
Czasu na handmade totalnie brak. Zaglądam jedynie wieczorami na zaprzyjaźnione blogi, ładuję akumulatory, ale żeby tak usiąść i od początku do końca pomysł zrealizować? Bez szans póki co.

Jako, że jestem właśnie w trakcie ferii zimowych, a relaksuję się wtedy gdy ręce mam zajęte, to chwilkę poświeciłam na handmade. Chcę przecież po feriach wrócić zrelaksowana do pracy:):)

Poczytałam, że według systemu kolorów stworzonego przez Pantone Inc., najmodniejszy kolor 2013 roku nosi nazwę emerald green, co w przełożeniu na polski oznacza szmaragdową zieleń.
Zachciało mi się coś modnego...W szafie nic szmaragdowego nie mam, do tego moje gabaryty słonia nie pozwalają na ubranie się w nic sensownego ...i uszyłam proste klasyczne kolczyki....
Oczekuję teraz córeczki to wypada być trendy:):)

I na wiosnę czekam z utęsknieniem... A na maj szczególnie;):):) 
Pozdrawiam serdecznie...

29 grudnia 2012

Zapiszę śniegiem w kominie....

Długo nic nie pisałam...Nie wrzucałam zdjęć..
Ale coś tam dłubałam pomiędzy wierszami i syciłam oczy innymi blogami. 
Jestem w 5 miesiącu ciąży i trudno było mi się skupić na czymkolwiek... 
nudności, senność, wieczne zmęczenie. No ale szczęście potrzebuje czasem wyrzeczeń:):)
Do tego minione Święta upłynęły całej rodzince pod znakiem grypy- koszmar!!!

Żeby roboczo jakoś rok zamknąć wkleję dziś kilka zdjęć dokończonych i niedokończonych jeszcze prac. Cała gama technik na tapecie: soutache, decoupage, frywolitki... 
Robię to na co mi nastrój i siły pozwalają, nie wspomnę już o 2 letnim  Ziemowitku, którego aktywność przechodzi właśnie szczególny rozkwit:):):)


 Naszyjnik - ciemny granat ze srebrem


Kolczyki 

Śnieżynka na choinkę...



                               
 Zaczęłam również zabawę z Renulkiem - zaczełąm serwetę śnieżną

    

Decoupage też wkradł się między wiersze. Kolejne pudło na piękne chwile...

 Ambitnie bombki też zrobiłam, nie doczekały się jednak wykończenia...będą jak nic na drugi rok:):)


A to prezent, który dostałam w ramach prywatnej wymianki z WiDo
Robi cudności z papieru, a dokładnie z quilingu. 


Wszystkim  zaglądającym do mnie tutaj życzę Dobrego Nowego Roku 2013.  
Wspaniałych inspiracji, pomysłów, czasu i zapału... 
Spełnienia marzeń najbliższych sercu... 
I miłości... takiej codziennej... w uśmiechu, spojrzeniu, geście...

I niech się żadna bieda do Was nie przypląta:) 
Na dobry koniec 2012 i jeszcze lepszy początek 2013 roku moja ulubiona piosenka zimowa.




12 października 2012

Jesień przyszła...

Wieczory coraz dłuższe... Pomysłów pełna głowa... a czasu i sił jakoś mniej. :) 
Paradoks taki jesienny... 

Uwielbiam jesień, a szczególnie jesienne barwy, które wnoszą trochę ciepła w zimne dni... 
Cały dzień śpiewałam synkowi wczoraj "spadły z drzewa dwa kasztanki" ...
 I tak natchniona kasztanowego liścia uszyłam.. 

Wisior? broszka? Jeszcze nie wiem...




A przy okazji sobie i wszystkim zaglądającym tu  nauczycielom                                                                          z całego serca życzę samego dobra na każdy dzień Waszej pracy...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...